Zastanawiamy się nad ścieżkami doświadczeń, które są przed nami. Próbujemy znaleźć drogę dla swojej ekspresji. Każda przemyślana decyzja jest zazwyczaj wyrazem strefy komfortu zbudowanej na lęku. Boimy się błądzić, a ściślej: nasz umysł fizyczny robi wszystko, by kontrolować nas emocjami dla poczucia bezpieczeństwa.
Umysł fizyczny, mentalizm naszej persony, jest narzędziem percepcji i wyrażania się. To jak narzędzie do budowania kształtów dla rozwijania kreacji. Tylko gdy to narzędzie przejmuje kontrolę przez lęk i zawęża percepcję do siebie, a my się z nim utożsamiamy, stajemy się niewolnikami swojego umysłu.
Jesteśmy budowniczymi życia, kreatorami światów, światłem w przestrzeni, czyli świadomością w ogrodzie Boga.

