Wspaniałym obrazem naszego życia jest przyrównanie odczuwania do pogody. Spotyka nas tak wiele różnych odsłon życia: jedne nam się podobają, inne ściskają nas w ciele. Tak istotne jest, by dać sobie przestrzeń na dostrzeganie tego, co wydarza się w naszym polu, bo świadomość tego, jak reagujemy, otwiera drzwi do poznania samego siebie.
Wracając do pogody. Jest czyste niebo, pojawiają się chmury malowane wiatrem, ich kolor rodzi deszcz i wyładowania świetlne. Tak wygląda nasze życie. W przestrzeni naszej świadomości pojawiają się myśli przywoływane oddechem. Uwagą nakreślamy ciężkość tych myśli, aż brak równowagi przynosi wyładowanie.
Innymi słowy: to my tworzymy pogodę hormonalną w naszych ciałach. Każdy oddech kreuje w nas magnetyczny przepływ energii.
Jaką reakcję wybierzemy na to, co dostrzeżemy? Czy dokarmimy daną chmurę swoją uwagą? Czy jednak pozwolimy Wiatrowi, by oczyścił niebo w swoim tempie i kierunku, a wraz z tym rozluźnimy ciało, odpuszczając przez oddech?

